SONDA

Stosunki pracy

NBP zbadał rynek pracy

Najmniejsza czcionka
Średnia czcionka
Największa czcionka
Poleć znajomemu Drukuj
2011-10-26
24 października 2011 odbyła się konferencja, na której zaprezentowano wyniki badań zespołu ds. rynku pracy Instytutu Ekonomicznego NBP - raport 2011.

Z uwagi na szeroki zakres raportu, autorzy podczas spotkania skupili się na kilku kwestiach. Podjęli m.in. próbę odpowiedzi na pytania dotyczące sposobu poszukiwania pracy przez osoby bezrobotne i metod rekrutacyjnych jakimi posługują się pracodawcy. Prelegenci przedstawili również oczekiwania poszukujących pracy, a także wymagania kwalifikacyjne potencjalnych pracodawców.


Badanie zostało przeprowadzone na podstawie wywiadu z dwoma grupami respondentów:
1)bezrobotnych zarejestrowanych w Powiatowych Urzędach Pracy (wyeliminowano tych, którzy rejestrują się w celu nabycia Prawa do ubezpieczenia zdrowotnego),
2)pracodawców najprężniej działających w danym regionie.

Jak pracodawcy szukają nowych pracowników?
Jak wynika z przedstawionego raportu, zaledwie 10% pracodawców, zgłasza wakaty w Powiatowych Urzędach Pracy. Pozostali poszukują pracowników za pośrednictwem ogłoszeń, portali internetowych oraz z polecenia. Czas trwania rekrutacji za pośrednictwem PUP wynosi około 6 miesięcy, a jej koszt to około 50 % przyszłej pensji pracownika.

Warto również zauważyć, iż Urzędy Pracy są relatywnie częściej wykorzystywane w rekrutacji pracowników o niższych kwalifikacjach (pracownicy produkcyjni).

Jak bezrobotni poszukują zatrudnienia?
Tylko 14 % bezrobotnych, zarejestrowanych w PUP potrafi aktywnie i samodzielnie korzystać z innych możliwości poszukiwania zatrudnienia poza rejestracją w PUP. M.in. śledzą oni oferty zatrudnienia na portalach internetowych, w prasie, uczestniczą w rozmowach kwalifikacyjnych etc.

Struktura oczekiwań płacowych osób bezrobotnych nie odbiega znacząco od możliwości finansowych pracodawców. Według badań, osoby bezrobotne deklarują podejmowanie zatrudnienia z wynagrodzeniem o 5% niższym niż w poprzednim miejscu pracy. Co więcej, relatywnie często przejawiają gotowość dojeżdżania do pracy, co wskazuje na znaczną mobilność.

Kolejny aspekt przedstawianych badań dotyczył kwalifikacji zawodowych. Około 40 % osób bezrobotnych twierdzi, że nie ma na rynku zapotrzebowania na ich kwalifikacje. Co istotne, zaledwie 25% (głównie osoby z wyższym wykształceniem) są skłonne samodzielnie sfinansować przekwalifikowanie. Około 12% bezrobotnych podjęłoby inicjatywę przekwalifikowania przy udziale środków publicznych, a 30% osób bezrobotnych (głównie o niższych kwalifikacjach) nie planuje w ogóle podejmować żadnych działań w tym zakresie.

Poważnym problemem jest także dezaktualizacja kwalifikacji zawodowych osób 50+. Pomimo tego, że ich poziom wykształcenia i doświadczenie zawodowe jest wysokie, to kwalifikacje te są przestarzałe i w związku z tym nie ma na nie popytu na rynku pracy.
Jednym z najważniejszych wzniosów jest konieczność wykształcenia potrzeby stałego doskonalenia zawodowego w celu systematycznej aktualizacji umiejętności (Life Long Learning). System edukacyjny powinien wyposażać w tzw. zdolność adaptacyjną, do nowych wyzwań i oczekiwań rynku pracy.

Podkreślano również, że dużym wyzwaniem rynku pracy nie jest zmniejszanie bezrobocia, ale przede wszystkim zwiększenie zatrudnienia, głównie poprzez kreowanie nowych miejsc pracy oraz usprawnienie systemów rekrutacyjnych pracodawców i uaktywnienie zdolności poszukujących pracy.

Oceń artykuł
         
Bądźmy w kontakcie