Stosunki pracy
„W lipcu br. liczba bezrobotnych spadła o 29,7 tys. osób (tj. o 1,6 proc.) i wyniosła 1 814,2 tys. osób (na podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy). Przed rokiem miał miejsce wzrost liczby bezrobotnych o 17,4 tys. osób (o 1,0 proc.). Informacja ta jest tym bardziej cenna, że w tym okresie rejestrują się w urzędach pracy osoby kończące szkoły. Jednocześnie jednak wiele osób zostało wykreślonych z rejestrów bezrobotnych wskutek podjęcia prac interwencyjnych, robót publicznych, głównie w rejonach Polski dotkniętych powodzią w maju i czerwcu br. Do spadku liczby bezrobotnych przyczyniły się również inne formy aktywizacji zawodowej, np. szkolenia - komentuje Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan. Spadło bezrobocie wśród mężczyzn (o 3,8 proc.), podczas gdy liczba bezrobotnych kobiet wzrosła o 0,4 proc.. Sytuacja taka powtarza się co roku i jest związana z faktem, że głównie mężczyźni podejmują prace sezonowe w budownictwie i rolnictwie.
Zmniejszyła się natomiast (o 0,8 tys., co stanowi 0,9 proc.) liczba zgłoszonych do urzędów pracy wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. Pracodawcy zgłosili w lipcu do urzędów 90,1 tys. ofert pracy, przed rokiem zaś tylko 79,8 tys. Spadek liczby wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej w lipcu 2010 roku odnotowano w dziewięciu województwach, przy czym najsilniejszy w województwie warmińsko-mazurskim (o 16,3 proc. czyli o 0,8 tys.), natomiast wzrost w siedmiu województwach, zdecydowanie najsilniejszy w województwie małopolskim (o 20 proc., tj. o 1,3 tys. ofert).
„Trudno przewidzieć sytuację na rynku pracy w najbliższych miesiącach. Z jednej strony należy się spodziewać wzrostu liczby zarejestrowanych bezrobotnych, co ma związek zarówno z zakończeniem wielu prac sezonowych, jak i pojawianiem się na rynku coraz większej liczby absolwentów, szczególnie szkół wyższych. Z drugiej zaś strony w dalszym ciągu poszukiwani są specjaliści w takich dziedzinach jak handel i sprzedaż. Poprawia się też sytuacja na rynku finansów i bankowości, gdzie można zacząć mówić o końcu kryzysu. Miejsca pracy czekają na specjalistów IT, dobre informacje napływają z sektora transportu i logistyki, gdzie nastąpił znaczny wzrost zatrudnienia. Optymistycznie wygląda również przyszłość rynku pracy w budownictwie i nieruchomościach" - dodaje Monika Zakrzewska.





















