SONDA

Stosunki pracy

Polska polityka prorodzinna – wyzwania i zagrożenia

Najmniejsza czcionka
Średnia czcionka
Największa czcionka
Poleć znajomemu Drukuj
2011-11-18
16 listopada br. odbyła sie debata Debata Prezydencka "Jak wspierać rodzicielstwo w Polsce?". Poniżej zamieszczamy treść wystąpienia Małgorzaty Rusewicz.

W większości państw będących członkami OECD w ponad 60% rodzin pracują zarówno mężczyźni, jak i kobiety. W państwach skandynawskich ten odsetek dochodzi nawet do 80%. Osiągnięcie tak wysokiego poziomu partycypacji zawodowej obojga rodziców ma swoje zalety, ale wymaga takiej polityki rodzinnej, która stwarza rodzicom szansę właściwej opieki nad dzieckiem.

Od pewnego czasu również w Polsce trwają usilne zabiegi, aby stworzyć optymalny model polityki rodzinnej, sprzyjającej zarówno wydajności ekonomicznej i zaspokojeniu aspiracji zawodowych obojga rodziców, a jednocześnie optymalnej z punktu widzenia potrzeb wychowawczych. Również i u nas dostrzeżono, że praca obojga rodziców przyczynia się do wzrostu poziomu materialnego rodziny, umożliwia redukcję dziecięcej biedy oraz jest realizacją idei równych szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Z kolei z perspektywy makroekonomicznej, upowszechnienie zatrudnienia obojga rodziców zapewnia poprawę stabilności systemów zabezpieczenia społecznego, zwłaszcza w związku ze starzeniem się społeczeństw.

W okresie ostatnich kilku lat powstało szereg rozwiązań, które miały zwiększyć partycypację kobiet na rynku pracy i ułatwić godzenie życia zawodowego z prywatnym. Wiele z wprowadzonych zmian należy ocenić pozytywnie i kontynuować pracę nad ich udoskonalaniem. Przykładem jest tu chociażby ustawa wprowadzająca nowe formy opieki nad dziećmi do 3 roku życia, ułatwiająca m. in. zakładanie żłobków, czy otwieranie placówek opiekuńczych przez firmy. Okazuje się jednak, że obok zmian legislacyjnych, które znacznie ograniczyły biurokrację w tym obszarze, ważne są również aspekty ekonomiczne, które wciąż nie pozwalają na pokrycie kosztów stworzenia większej liczby żłobków i przedszkoli publicznych oraz obniżenie kosztów ich funkcjonowania dla rodziców. W budżecie nie ma wystarczających środków na wsparcie takich inicjatyw, a przecież to właśnie odpowiednia infrastruktura opieki nad dziećmi stanowi klucz do zwiększenia udziału kobiet w zatrudnieniu, a w konsekwencji do wzrostu poziomu dzietności. Państwa skandynawskie oraz Nowa Zelandia prowadzą polityki szczególnie pomocne dla pracujących rodziców. Rozbudowują formalną opiekę nad małym dzieckiem, zwracając przy tym uwagę również na pedagogiczną rolę placówek przedszkolnych. Uważa się, że inwestowanie w system opieki nad dzieckiem jest jednym z kluczowych przejawów realizacji koncepcji rozwoju dziecka.

Z perspektywy czasu pozytywnie należy ocenić też wprowadzenie do polskiego systemu prawa dwutygodniowego urlopu ojcowskiego. Jego zaletą jest fakt, że można z niego skorzystać w tym samym czasie kiedy z urlopu macierzyńskiego korzysta matka. Dzięki takiemu rozwiązaniu oboje rodziców może spędzić ze swoim dzieckiem pierwsze dni wspólnie. Jak wynika z danych ZUS, liczba mężczyzn korzystających z urlopów ojcowskich rośnie: w styczniu 2010 r. na urlopie ojcowskim było zaledwie 75 mężczyzn, w maju już 1,6 tys., a w pierwszych miesiącach 2011 r. z urlopów skorzystało już 3,1 tys. ojców.

Podobny pozytywny wpływ na kwestie związane z rodzicielstwem ma również fakt, że okres przebywania na urlopie macierzyńskim jest w Polsce płatny w 100%, zaś jego podstawowy wymiar wynosi 20 tygodni, a od 2012 r. będzie można skorzystać z kolejnych 4 tygodni tzw. dodatkowego urlopu macierzyńskiego.

Z badań OECD wynika, że optymalny urlop macierzyński powinien wynosić od 4 do 6 miesięcy. Jeśli jest on krótszy, matki postanawiają nie wracać ponownie do pracy. Z kolei nadmierne wydłużanie urlopu macierzyńskiego może skutkować zmniejszaniem kapitału ludzkiego kobiet, spadkiem ich pozycji na rynku pracy, niższym poziomem wynagrodzenia, zaś po stronie pracodawców - wzrostem kosztów. Zależności te dostrzegają również przedsiębiorcy, którzy coraz częściej proponują w swoich firmach dodatkowe, płatne dni urlopu macierzyńskiego, które pozwalają jeszcze wydłużyć okres przebywania w domu z dzieckiem, a z drugiej strony ograniczają ryzyko skorzystania przez rodzica z urlopu wychowawczego, który istotnie wydłużyłby nieobecność pracownika w firmie[1].

Choć w miarę upływu czasu pojawiło się w polskiej polityce rodzinnej wiele korzystnych zmian, które zyskały aprobatę pracodawców, popełnione zostały też błędy, które zniechęciły do zatrudniania kobiet. Do takich błędów należy zaliczyć wprowadzenie rocznej gwarancji zatrudnienia rodzica powracającego do pracy na niepełny etat po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu pracy pracownik, który ma prawo do urlopu wychowawczego może obniżyć wymiar czasu pracy i skorzystać w tym okresie (nie dłużej niż przez 12 miesięcy) z ochrony zatrudnienia. Z ochrony takiej mogą skorzystać osoby, które obniżą wymiar czasu pracy, np. o jedną godzinę w miesiącu. Nie skorzystają z niej jednak pracownicy, którzy powracają do pracy na pełen etat.

Rozwiązanie to miało ułatwiać rodzicom dzielenie obowiązków wynikających z zatrudnienia z obowiązkami wynikającymi z konieczności opieki nad dzieckiem. Choć idea wydawała się słuszna jej konsekwencje oraz praktyka wskazują, że stało się inaczej. Powołany przepis zachęcił, szczególnie w okresie kryzysu ekonomicznego, do jego nadmiernego wykorzystania i to nie w celach, dla których został stworzony. Wyniki badań przeprowadzonych w 2011 r.[2] pokazują, że najczęściej wymienianą przez pracowników korzyścią z wprowadzenia tego rozwiązania jest gwarancja zatrudnienia przez 12 miesięcy od złożenia wniosku o obniżenie wymiaru czasu pracy. Natomiast najczęściej wymienianą konsekwencją negatywną jest obniżenie kwoty wynagrodzenia. To pokazuje, że nie wszystkie zmiany odnoszą skutek, którego się spodziewamy. Mogą wynikać z nich konsekwencje negatywne dla rynku pracy, prowadzące, jak w tym przypadku, do zmiany polityki zatrudnienia wobec kobiet.

W moim przekonaniu kierunek, w którym powinna iść polska polityka prorodzinna wiążę się przede wszystkich ze zmianami umożliwiającymi dalszą rozbudowę infrastruktury opieki nad dziećmi. Warto przy tym myśleć o łączeniu ze sobą różnorodnych form finansowania usług opieki nad dzieckiem. Poza bezpośrednim subsydiowaniem usług tego typu, powinno się też mobilizować sektor prywatny do ich świadczenia.

W debacie publicznej wciąż mało obecna jest też kwestia zwiększania roli ojców w opiece nad dzieckiem, kiedy w politykach rodzinnych krajów skandynawskich sprawa ta, od dłuższego już czasu, nabiera coraz większego znaczenia. Po wielu latach doświadczeń nie tylko polscy politycy, ale również pracodawcy są coraz bardziej otwarci na taką debatę. Dlatego warto wykorzystać ten czas i sprzyjające okoliczność i kontynuować prace nad polską polityką prorodzinną.

 

Małgorzata Rusewicz

Polska Konfederacja pracodawców Prywatnych Lewiatan



[1] Babies and Bosses OECD, Paryż, 2007

[2]Znajomość i stosowanie rozwiązań elastycznego rynku pracy", badanie przeprowadzone na zlecenie PKPP Lewiatan przez firmę 4P Research Mix Sp. z o.o. Badanie było realizowane w okresie od 23 lutego do 23 marca 2011 r.

 

Oceń artykuł
         
Bądźmy w kontakcie