SONDA

Energia

Od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej zmiany w sektorze energetycznym stymulowane są głównie przez przepisy unijne. Dyrektywy unijne kładą nacisk na deregulację i liberalizację krajowych rynków energii elektrycznej i gazu, na których odbiorca powinien mieć efektywną możliwość wyboru sprzedawcy, spośród wielu oferentów, z najkorzystniejszą dla niego ofertą. Dokonane na przestrzeni ostatnich lat przemiany własnościowe i podmiotowe doprowadziły do obniżenia konkurencji na rynku energii elektrycznej w Polsce. Nastąpiło to przede wszystkim wskutek zmian właścicielskich przeprowadzonych przez Skarb Państwa, które spowodowały powstanie 4 grup skonsolidowanych, w tym jednej grupy o dominującej pozycji na całym rynku.

Taka struktura, administracyjnie ukształtowanego rynku energii, pogłębia jego nieefektywność i tym samym obniża konkurencyjność polskiej gospodarki. Sytuację poprawia (przede wszystkim z punktu widzenia odbiorców) rzeczywiste wydzielenie operatorów systemu przesyłowego i dystrybucyjnych, które umożliwia realną zmianę sprzedawcy. Kolejną pozytywną zmianą z punktu widzenia klientów jest ewolucja prowadzonego przez Operatora Systemu Przesyłowego rynku bilansującego - od 1 stycznia 2009 roku jest to pierwszy element rynku energii w Polsce, na którym odzwierciedlana jest rzeczywista relacja podaży i popytu na energię elektryczną.

Polski rynek energii elektrycznej ma przed sobą znaczące wyzwania: budowa nowych mocy, które mają zastąpić istniejące i zaspokoić rosnący popyt na energię elektryczna, znaczące obniżenie ryzyka regulacyjnego, które efektywnie uniemożliwia lub znacząco podraża podejmowanie decyzji inwestycyjnych, implementacja nowych regulacji Unii Europejskiej i przede wszystkim realizacja celów polityki klimatycznej Unii.

Decyzje inwestycyjne w tradycyjnej elektroenergetyce mają tę szczególną cechę, że analizowany okres zwrotu jest bardzo długi - nawet do 40 lat. Oznacza to, że dla podjęcia decyzji inwestycyjnej na rynku energii kluczowa jest ocena ryzyka i poziomu generowanych przepływów. Natomiast poziom kosztów związanych z realizacją inwestycji jest stosunkowo niezmienny.

W polskich warunkach w roku 2010 mamy do czynienia z praktycznie każdym elementem ryzyka regulacyjnego, które ma kluczowy wpływ na decyzję o podjęciu realizacji inwestycji:

• polityka klimatyczna UE (uzgodnione zmniejszenie emisji CO2 o 20% oraz propozycje redukcji emisji o 30%),
• zasady alokacji pozwoleń na emisję CO2, klucz rozdziału darmowych pozwoleń,
• system handlu emisjami po 2012,
• regulacje w zakresie pozostałych emisji przemysłowych,
• regulacja cen energii, utrzymywanie cen dla odbiorców domowych poniżej cen rynkowych,
• brak niezależności organu regulacyjnego,
• interwencjonizm państwa: państwo jest regulatorem, dominującym graczem na rynku i administratorem prawa energetycznego i rozporządzeń wykonawczych,
• brak przeniesienia regulacji dyrektyw UE do polskiego prawa (m.in. dyrektyw o efektywności energetycznej, CCS, trzeciego pakietu liberalizacyjnego, dyrektywy dotyczącej promocji OZE).

Należy jednoznacznie podkreślić, że celem polityki klimatycznej Unii Europejskiej jest wzrost kosztów wytwarzania energii ze źródeł kopalnych, przede wszystkim węglowych - w celu obniżenia emisji CO2 - i jednoczesne zmniejszenie zużycia energii poprzez zwiększenie efektywności jej wykorzystania. Aby koszty realizacji polityki klimatycznej UE nie doprowadziły do nadmiernego wzrostu cen energii wymagane jest skoordynowane działanie państwa, jego organów i uczestników rynku, zwłaszcza wykorzystanie obowiązku realizacji pakietu klimatycznego do modernizacji i zmiany struktury wytwarzania energii w Polsce. Realizacja polityki klimatycznej UE może doprowadzić w przypadku Polski do pozytywnych efektów w postaci:

• zastąpienia / powstania nowych mocy o wyższej sprawności (niższej emisji CO2), opartych na nowych paliwach i technologiach,
• podwyższenia efektywności wykorzystania energii,
• rozwoju wytwarzania energii w źródłach odnawialnych.

W chwili obecnej wykorzystujemy częściowo swoje możliwości jedynie w tym ostatnim punkcie, stosując rozwiązania systemowe promujące produkcję energii w tzw. OZE. Jednakże potencjał rozwoju tego segmentu rynku jest wstrzymywany poprzez bariery systemowe, przede wszystkim związane z przyłączaniem źródeł wiatrowych do sieci, brakiem uprzywilejowania powstawania nowych źródeł w stosunku do istniejących i bariery regulacyjne - m.in. niepewność odnośnie funkcjonowania systemu po 2017 r. Jednocześnie niemal w ogóle nie wykorzystujemy środków systemowego wsparcia zgromadzonych w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z tzw. opłat zastępczych.


Bądźmy w kontakcie