Aktualności
2010-06-02
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan popiera założenia reformy kształcenia zawodowego. Widzimy jednak konieczność doprecyzowania niektórych jej zapisów. Pragniemy też zauważyć, że proces przygotowania zmian, powołanie zespołu doradczego przy Ministrze oraz szerokie konsultacje z partnerami społecznymi i środowiskami edukacyjnymi zasługują na uznanie. Wciąż zbyt rzadko takie głębokie zmiany są tak modelowo konsultowane z najbardziej zainteresowanymi.
Pracodawcy w pełni podzielają troskę o przyszłość systemu kształcenia zawodowego w Polsce. Z roku na rok jest on coraz gorzej oceniany. W jego tryby wpadają przeważnie osoby, które nie znajdują miejsca na innych etapach edukacji powodując, że jest to model negatywnego wyboru. Coraz bardziej również pogłębia się przepaść między kwalifikacjami zdobywanymi w szkolnictwie zawodowym, a rzeczywistym zapotrzebowaniem ze strony biznesu. Jednym słowem - najwyższy czas na głęboką reformę systemu edukacji.
Lewiatan od kilku już lat postuluje budowę systemu kształcenia w oparciu o tzw. model kompetencyjny – kładzenie nacisku na efekty kształcenia, a nie na sam proces nauki (Rekomendacje Rady Rynku Pracy, listopad 2008r.). W naszych rekomendacjach postulujemy również współpracę z biznesem przy określaniu modelu i programów kształcenia. Te zmiany są naszym zdaniem kluczowe dla reformy systemu edukacji, w tym kształcenia zawodowego.
Dlatego też z zadowoleniem przyjmujemy próbę wprowadzenia zmian do obowiązującego od wielu lat modelu kształcenia zawodowego. Proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmiany w znacznym stopniu spełniają oczekiwania pracodawców na podniesienie poziomu umiejętności absolwentów szkół zawodowych.
Założenie, że kształcenie ogólne powinno stanowić punkt wyjścia do przyswojenia wiedzy zawodowej, są słuszne i dobrze rokują na przygotowanie ucznia do zdobywania przez całe życie umiejętności i wiedzy niezbędnej do wykonania zadań, na zmieniającym się technologicznie i organizacyjnie rynku pracy.
Zgadzamy się ze stwierdzeniem, że uczniowie powinni być wyposażani w umiejętności zawodowe, które są jednak powiązane z umiejętnościami ogólnymi takimi jak: umiejętności matematyczne, informatyczne, sprawne posługiwanie się językiem ojczystym i językiem obcym, umiejętnościami komunikacyjnymi, rozumieniem czytanego tekstu, porządkowaniem, ocenianiem wartości i informacji oraz samodzielności wykorzystanej w działaniu, rozwiązywaniu problemów i zdolności myślenia analitycznego.
Aby osiągnąć oczekiwany przez pracodawców efekt kształcenia powinno się ono odbywać nie tylko w systemie szkolnym, ale i pozaszkolnym. Szkoły, zgodnie ze zgłaszanymi potrzebami rynku pracy, powinny mieć możliwość kształcenia w formach kursowych, pozwalających na zdobywanie dodatkowych umiejętności (także z możliwością nadawania uprawnień zawodowych – certyfikatów), a także możliwości przekwalifikowania osób już pracujących.
Podzielamy pogląd, że kształcenie zawodowe jest w sposób bezpośredni związane z rynkiem pracy. Dlatego szkoły zawodowe muszą ściśle współpracować z przedsiębiorstwami, realizując przygotowanie ucznia do zdobycia określonego zawodu. Celowe jest zatem opracowanie instrumentów obligujących dyrektorów placówek do takiej współpracy. Udział pracodawców w określaniu potrzeb na nowe zawody i umiejętności przyspieszy proces ujmowania resortowych potrzeb pracodawców w klasyfikacji tzw. zawodów szkolnych.
Ponadto, szkoły muszą zacząć współpracować także z urzędami pracy, które mogłyby wspierać i promować rozwój szkolnictwa zawodowego, organizując m.in. dostosowane do potrzeb pracodawców programy stażowe.
Konfederacja Lewiatan popiera propozycję łączenia zawodów w grupy, a następnie wyodrębnianie z takich „dużych” zawodów, kwalifikacji kompatybilnych z klasyfikacją zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy. Jedyny znak zapytania możemy postawić z powodu braku wskazania jasnej procedury tego procesu. Istnieje niebezpieczeństwo, że dążenie do nadmiernej uniwersalności klasyfikacji może doprowadzić, straty na jej funkcjonalności i rzeczywistej użyteczności. Wierzymy, że grupowanie zawodów i wyodrębnianie kwalifikacji będą przebiegać z udziałem przedstawicieli pracodawców, tak aby proces ten był jak najbardziej powiązany z rzeczywistością gospodarczą.
Nasze istotne obawy budzą jednak dość lakoniczne zapisy przesuwające na pracodawców ciężar ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z kształceniem zawodowym. Projekt przewiduje role pracodawców w nowym systemie kształcenia poprzez, m.in:
• zabezpieczenie miejsca na 4-tygodniowe praktyki w końcowym okresie nauczania (nie będą to umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego);
• udział w organizacji ośrodków egzaminacyjnych w zakresie dostarczania bazy;
• wspomaganie branżowych centrów kształcenia zawodowego i ustawicznego w zakresie zabezpieczania materiałów i technologii związanych z doskonaleniem pracowników;
• doposażenie szkół w materiały i oprzyrządowanie związane z kształceniem w określonym zawodzie;
• umożliwienie odbywania praktyk dla nauczycieli przedmiotów zawodowych.
Mamy poważne wątpliwości czy pracodawcy, nawet duże firmy, z przekonaniem podejdą do propozycji, której ustawowe zapisy wymuszałyby udział finansowy i to w bliżej nieokreślonej wysokości. Z założenia preferowani byliby pracodawcy nie tyle duzi, co przede wszystkim w bardzo dobrej kondycji finansowej. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, gdzie dyrektor szkoły będzie kierował się możliwościami finansowymi przedsiębiorcy i wąsko pojętymi korzyściami dla szkoły.
Naszym zdaniem przy tak planowanym zaangażowaniu pracodawców, zdecydowanie brakuje położenia akcentu na zachęty dla nich do wsparcia edukacji, w tym kształcenia zawodowego. Nie znaleźliśmy niestety propozycji rozwiązań tej kwestii w przedstawionych założeniach. Uważamy, że konieczne jest tutaj porozumienie resortu edukacji z resortami finansów, oraz pracy i polityki społecznej. Propozycja, aby koszty udzielonego wsparcia pracodawca mógł włączyć w koszty uzyskania przychodu, byłaby w naszej opinii najlepsza.
Głęboko analizując założenia reformy i konsultując ją z szeregiem pracodawców, uważamy, mimo ogólnego wsparcia dla założeń, że jednak niedostatecznie została zaplanowana kwestia monitorowania i prognozowania potrzeb rynku pracy poprzez cykliczną analizę kwalifikacji wymaganych w poszczególnych sektorach, zawodach i regionach kraju. Takie działanie z kolei wymaga ścisłej współpracy resortu edukacji zarówno z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwem Rozwoju Regionalnego oraz Głównym Urzędem Statystycznym, a także z pracodawcami. Prognozowanie popytu na pracę powinno również obejmować analizę danych statystycznych dotyczących zatrudnienia absolwentów według poszczególnych zawodów lub dziedzin kształcenia oraz monitorować losy absolwentów konkretnych szkół pod kątem ich zatrudnienia.
W przedstawionych założeniach reformy brakuje nam ponadto propozycji zmiany zasad dotychczasowego subwencjonowania szkół tak, aby uzależnić wysokość subwencji ze środków publicznych od jakości kształcenia oferowanego przez daną placówkę oraz sytuacji na rynku pracy i popytu na konkretne zawody. W tym celu proponujemy alokowanie środków budżetowych na kierunki pożądane na rynku pracy na podstawie wyników badań oraz monitorowania aktualnych trendów, jak również uwzględnienie znaczących różnic w kosztach kształcenia w zależności od branż. Kształcenie w zawodach technicznych jest droższe niż kształcenie np. w branży usługowej.
Naszym zdaniem wysokość finansowania powinna być uzależniona z jednej strony od jakości kształcenia, którego realnym wskaźnikiem będzie zdawalność egzaminów zawodowych potwierdzających umiejętności i kwalifikacje. Z drugiej strony od poziomu zatrudnienia absolwentów poszczególnych szkół i uczelni (monitorowanie bezrobotnych pod kątem ukończonych szkół). Pozwoliłoby to powiązać subwencje z rzeczywistym poziomem kształcenia w szkołach.
Zasadniczo z założeń reformy wynika, że proponuje się kontynuację dotychczasowego sposobu finansowania szkolnictwa zawodowego, a więc dofinansowanie pracodawcom kosztów kształcenia zawodowego młodocianych pracowników, wypłacane z funduszu pracy oraz refundowanie pracodawcom - w ramach subwencji oświatowej - kosztów praktycznej nauki zawodu. Tymczasem oba rozwiązania nie do końca sprawdzają się w praktyce. Dofinansowanie kosztów kształcenia zawodowego młodocianych pracowników dotyczy głównie uczniów szkół zawodowych, a nie uczniów techników. Taka oferta jest zatem skierowana raczej do pracodawców, którzy potrzebują mniej wykwalifikowanej siły roboczej i ewentualna rotacja na stanowiskach pracy nie stanowi dla nich większego problemu. Rozwiązanie to nie znajduje jednak zastosowania w branżach jak, np. energetyka, gdzie przyuczenie do zawodu jest procesem długotrwałym i wiąże się z trudnymi egzaminami oraz zdobywaniem konkretnych uprawnień.
Uważamy, że zmiany w kształceniu zawodowym są niezbędne. Już wystarczająco dużo czasu straciliśmy obserwując jak poziom edukacji w szkołach zawodowych dramatycznie się obniża. Dlatego wspieramy zaproponowaną reformę, zachęcając jednocześnie do odważniejszego przyjrzenia się mechanizmom finansowym. Ich dobre opracowanie będzie warunkiem kluczowym dla powodzenia całej reformy. Mamy nadzieję, że nasze pytania dotyczące zapewnienia sposobu finansowania reformy oraz systemu zachęt dla pracodawców aktywnie wspierających edukację, będą w tym względzie pomocne.
Zaproponowane zmiany w podejściu do kształcenia zawodowego, przede wszystkim pomogą wypełnić treścią postulowane hasło „szkoła zawodowa szkołą pozytywnego wyboru”. Wierzymy, że przy wspólnym działaniu rządu, pracodawców i związków zawodowych uda się przeprowadzić konieczne zmiany. Udzielając wsparcia dla proponowanego kierunków działań, deklarujemy jednocześnie wolę współpracy nad ostatecznym kształtem reformy.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan
Warszawa, dnia 16 maja 2010 r.
Lewiatan od kilku już lat postuluje budowę systemu kształcenia w oparciu o tzw. model kompetencyjny – kładzenie nacisku na efekty kształcenia, a nie na sam proces nauki (Rekomendacje Rady Rynku Pracy, listopad 2008r.). W naszych rekomendacjach postulujemy również współpracę z biznesem przy określaniu modelu i programów kształcenia. Te zmiany są naszym zdaniem kluczowe dla reformy systemu edukacji, w tym kształcenia zawodowego.
Dlatego też z zadowoleniem przyjmujemy próbę wprowadzenia zmian do obowiązującego od wielu lat modelu kształcenia zawodowego. Proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmiany w znacznym stopniu spełniają oczekiwania pracodawców na podniesienie poziomu umiejętności absolwentów szkół zawodowych.
Założenie, że kształcenie ogólne powinno stanowić punkt wyjścia do przyswojenia wiedzy zawodowej, są słuszne i dobrze rokują na przygotowanie ucznia do zdobywania przez całe życie umiejętności i wiedzy niezbędnej do wykonania zadań, na zmieniającym się technologicznie i organizacyjnie rynku pracy.
Zgadzamy się ze stwierdzeniem, że uczniowie powinni być wyposażani w umiejętności zawodowe, które są jednak powiązane z umiejętnościami ogólnymi takimi jak: umiejętności matematyczne, informatyczne, sprawne posługiwanie się językiem ojczystym i językiem obcym, umiejętnościami komunikacyjnymi, rozumieniem czytanego tekstu, porządkowaniem, ocenianiem wartości i informacji oraz samodzielności wykorzystanej w działaniu, rozwiązywaniu problemów i zdolności myślenia analitycznego.
Aby osiągnąć oczekiwany przez pracodawców efekt kształcenia powinno się ono odbywać nie tylko w systemie szkolnym, ale i pozaszkolnym. Szkoły, zgodnie ze zgłaszanymi potrzebami rynku pracy, powinny mieć możliwość kształcenia w formach kursowych, pozwalających na zdobywanie dodatkowych umiejętności (także z możliwością nadawania uprawnień zawodowych – certyfikatów), a także możliwości przekwalifikowania osób już pracujących.
Podzielamy pogląd, że kształcenie zawodowe jest w sposób bezpośredni związane z rynkiem pracy. Dlatego szkoły zawodowe muszą ściśle współpracować z przedsiębiorstwami, realizując przygotowanie ucznia do zdobycia określonego zawodu. Celowe jest zatem opracowanie instrumentów obligujących dyrektorów placówek do takiej współpracy. Udział pracodawców w określaniu potrzeb na nowe zawody i umiejętności przyspieszy proces ujmowania resortowych potrzeb pracodawców w klasyfikacji tzw. zawodów szkolnych.
Ponadto, szkoły muszą zacząć współpracować także z urzędami pracy, które mogłyby wspierać i promować rozwój szkolnictwa zawodowego, organizując m.in. dostosowane do potrzeb pracodawców programy stażowe.
Konfederacja Lewiatan popiera propozycję łączenia zawodów w grupy, a następnie wyodrębnianie z takich „dużych” zawodów, kwalifikacji kompatybilnych z klasyfikacją zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy. Jedyny znak zapytania możemy postawić z powodu braku wskazania jasnej procedury tego procesu. Istnieje niebezpieczeństwo, że dążenie do nadmiernej uniwersalności klasyfikacji może doprowadzić, straty na jej funkcjonalności i rzeczywistej użyteczności. Wierzymy, że grupowanie zawodów i wyodrębnianie kwalifikacji będą przebiegać z udziałem przedstawicieli pracodawców, tak aby proces ten był jak najbardziej powiązany z rzeczywistością gospodarczą.
Nasze istotne obawy budzą jednak dość lakoniczne zapisy przesuwające na pracodawców ciężar ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z kształceniem zawodowym. Projekt przewiduje role pracodawców w nowym systemie kształcenia poprzez, m.in:
• zabezpieczenie miejsca na 4-tygodniowe praktyki w końcowym okresie nauczania (nie będą to umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego);
• udział w organizacji ośrodków egzaminacyjnych w zakresie dostarczania bazy;
• wspomaganie branżowych centrów kształcenia zawodowego i ustawicznego w zakresie zabezpieczania materiałów i technologii związanych z doskonaleniem pracowników;
• doposażenie szkół w materiały i oprzyrządowanie związane z kształceniem w określonym zawodzie;
• umożliwienie odbywania praktyk dla nauczycieli przedmiotów zawodowych.
Mamy poważne wątpliwości czy pracodawcy, nawet duże firmy, z przekonaniem podejdą do propozycji, której ustawowe zapisy wymuszałyby udział finansowy i to w bliżej nieokreślonej wysokości. Z założenia preferowani byliby pracodawcy nie tyle duzi, co przede wszystkim w bardzo dobrej kondycji finansowej. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, gdzie dyrektor szkoły będzie kierował się możliwościami finansowymi przedsiębiorcy i wąsko pojętymi korzyściami dla szkoły.
Naszym zdaniem przy tak planowanym zaangażowaniu pracodawców, zdecydowanie brakuje położenia akcentu na zachęty dla nich do wsparcia edukacji, w tym kształcenia zawodowego. Nie znaleźliśmy niestety propozycji rozwiązań tej kwestii w przedstawionych założeniach. Uważamy, że konieczne jest tutaj porozumienie resortu edukacji z resortami finansów, oraz pracy i polityki społecznej. Propozycja, aby koszty udzielonego wsparcia pracodawca mógł włączyć w koszty uzyskania przychodu, byłaby w naszej opinii najlepsza.
Głęboko analizując założenia reformy i konsultując ją z szeregiem pracodawców, uważamy, mimo ogólnego wsparcia dla założeń, że jednak niedostatecznie została zaplanowana kwestia monitorowania i prognozowania potrzeb rynku pracy poprzez cykliczną analizę kwalifikacji wymaganych w poszczególnych sektorach, zawodach i regionach kraju. Takie działanie z kolei wymaga ścisłej współpracy resortu edukacji zarówno z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwem Rozwoju Regionalnego oraz Głównym Urzędem Statystycznym, a także z pracodawcami. Prognozowanie popytu na pracę powinno również obejmować analizę danych statystycznych dotyczących zatrudnienia absolwentów według poszczególnych zawodów lub dziedzin kształcenia oraz monitorować losy absolwentów konkretnych szkół pod kątem ich zatrudnienia.
W przedstawionych założeniach reformy brakuje nam ponadto propozycji zmiany zasad dotychczasowego subwencjonowania szkół tak, aby uzależnić wysokość subwencji ze środków publicznych od jakości kształcenia oferowanego przez daną placówkę oraz sytuacji na rynku pracy i popytu na konkretne zawody. W tym celu proponujemy alokowanie środków budżetowych na kierunki pożądane na rynku pracy na podstawie wyników badań oraz monitorowania aktualnych trendów, jak również uwzględnienie znaczących różnic w kosztach kształcenia w zależności od branż. Kształcenie w zawodach technicznych jest droższe niż kształcenie np. w branży usługowej.
Naszym zdaniem wysokość finansowania powinna być uzależniona z jednej strony od jakości kształcenia, którego realnym wskaźnikiem będzie zdawalność egzaminów zawodowych potwierdzających umiejętności i kwalifikacje. Z drugiej strony od poziomu zatrudnienia absolwentów poszczególnych szkół i uczelni (monitorowanie bezrobotnych pod kątem ukończonych szkół). Pozwoliłoby to powiązać subwencje z rzeczywistym poziomem kształcenia w szkołach.
Zasadniczo z założeń reformy wynika, że proponuje się kontynuację dotychczasowego sposobu finansowania szkolnictwa zawodowego, a więc dofinansowanie pracodawcom kosztów kształcenia zawodowego młodocianych pracowników, wypłacane z funduszu pracy oraz refundowanie pracodawcom - w ramach subwencji oświatowej - kosztów praktycznej nauki zawodu. Tymczasem oba rozwiązania nie do końca sprawdzają się w praktyce. Dofinansowanie kosztów kształcenia zawodowego młodocianych pracowników dotyczy głównie uczniów szkół zawodowych, a nie uczniów techników. Taka oferta jest zatem skierowana raczej do pracodawców, którzy potrzebują mniej wykwalifikowanej siły roboczej i ewentualna rotacja na stanowiskach pracy nie stanowi dla nich większego problemu. Rozwiązanie to nie znajduje jednak zastosowania w branżach jak, np. energetyka, gdzie przyuczenie do zawodu jest procesem długotrwałym i wiąże się z trudnymi egzaminami oraz zdobywaniem konkretnych uprawnień.
Uważamy, że zmiany w kształceniu zawodowym są niezbędne. Już wystarczająco dużo czasu straciliśmy obserwując jak poziom edukacji w szkołach zawodowych dramatycznie się obniża. Dlatego wspieramy zaproponowaną reformę, zachęcając jednocześnie do odważniejszego przyjrzenia się mechanizmom finansowym. Ich dobre opracowanie będzie warunkiem kluczowym dla powodzenia całej reformy. Mamy nadzieję, że nasze pytania dotyczące zapewnienia sposobu finansowania reformy oraz systemu zachęt dla pracodawców aktywnie wspierających edukację, będą w tym względzie pomocne.
Zaproponowane zmiany w podejściu do kształcenia zawodowego, przede wszystkim pomogą wypełnić treścią postulowane hasło „szkoła zawodowa szkołą pozytywnego wyboru”. Wierzymy, że przy wspólnym działaniu rządu, pracodawców i związków zawodowych uda się przeprowadzić konieczne zmiany. Udzielając wsparcia dla proponowanego kierunków działań, deklarujemy jednocześnie wolę współpracy nad ostatecznym kształtem reformy.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan
Warszawa, dnia 16 maja 2010 r.





















