Komisja Europejska opublikowała niedawno obszerny raport na temat realizacji przez wszystkie kraje członkowskie ich krajowych programów reform przewidzianych w ramach Strategii Lizbońskiej. Zwróciła się też do rządów państw członkowskich o skomentowanie skierowanych do nich rekomendacji dotyczących tych programów i skonsultowanie odpowiedzi z partnerami społecznymi. Poniżej przedstawiamy treść uwag przekazanych Ministerstwu Gospodarki przez PKPP Lewiatan w ramach konsultacji. Uwagi dotyczą tylko tych kwestii, co do których wyrażamy odmienne niż rząd opinie.
Aktualności
2007-01-25
Dokonana przez Komisję ogólna ocena postępów gospodarki polskiej w 2006 roku jest raczej wstrzemięźliwa. Taka ogólna ocena zbiega się z naszą własną, publicznie formułowaną w imieniu przedsiębiorców – członków Konfederacji. Doceniamy więc fakt, że w swej odpowiedzi rząd Polski nie kontestuje takiej generalnej oceny, co stwarza przesłankę dla wspólnego poszukiwania racjonalnych dróg poprawy. Odnosimy jednak silne wrażenie, iż w proponowanej odpowiedzi dominują ogólnikowe deklaracje, unikające wskazania na konkretne czynności jakie miałyby zostać podjęte celem realizacji zasadniczych zaleceń wskazanych w p.4 rekomendacji Komisji.
Podzielamy pogląd Komisji, iż słabości polskiej gospodarki dotyczą w pierwszym rzędzie kluczowych czynników strategii lizbońskiej: niskiej innowacyjności, dalece niewystarczającego wykorzystania zasobów pracy, niskiej elastyczności rynków pracy, nadmiernego poziomu wydatków budżetowych skierowanych na transfery socjalne, związanego z tym braku istotnych reform finansów publicznych, deformacji rynku energii, nadal licznych mankamentów stanowionego prawa. Do tych głównie kwestii odnoszą się poniższe uwagi szczegółowe:
Budżet państwa
Deficyt budżetowy obniżył się dzięki wyższej niż oczekiwana dynamice wzrostu gospodarczego czyli z powodów cyklicznych oraz w następstwie wysokiej dyscypliny wydatków, natomiast reformy w tym czasie były jedynie kosmetyczne. W dodatku zostały rozmontowane np. zasady indeksacji rent i emerytur co 2 lata wskaźnikiem cen konsumpcyjnych. Co do kwestii konsolidacji i reformy wydatków publicznych wyrażamy opinię, iż rząd odwraca prawidłową sekwencję kroków: ma zamiar zacząć od obniżek obciążeń podatkowych zamiast zacząć od niezbędnej redukcji wydatków lub silnego ograniczenia ich wzrostu. Priorytetem bowiem powinna być redukcja deficytu sektora finansów publicznych, który sięga prawie 4% PKB w 2006 r. (wliczając koszty reformy systemu emerytalnego), a zapowiedziana w programie konwergencji z listopada 2006 r. jego redukcja do 2,9% PKB w 2009 r. jest nieadekwatna do skali problemu. W okresie korzystnej koniunktury, którą rząd prognozuje na najbliższe lata, dostosowanie fiskalne powinno doprowadzić do zrównoważenia finansów publicznych, więc plan jest mało ambitny. Ministerstwo Finansów wierzy, że Polska „wyrośnie” z deficytu, zakłada więc optymistyczny scenariusz kontynuacji ponad 5-procentowego wzrostu gospodarczego, dzięki czemu zapowiadane obniżki pozapłacowych kosztów pracy i PIT maja zbilansować się z jednoczesnym zbiciem deficytu, ale – naszym zdaniem - ministerstwo powinien cechować większy konserwatyzm w formułowaniu założeń.
Podejmowanie działalności gospodarczej
Rozwiązanie odnośnie jednego okienka do rejestracji działalności gospodarczej zostało wprowadzone do polskiego systemu prawnego już w 2004 r. ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Niestety wraz z przyjęciem ww. ustawy, zaproponowano 2-letni okres vacatio legis na wejście tychże przepisów w życie. Przepisy o jednym okienku do rejestracji zgodnie z pierwotnym brzmieniem przepisów miały wejść w życie 1 stycznia 2007 r. Niestety rząd, odpowiedzialny za wdrożenie ww. przepisów, nie wywiązał się z nałożonych nań zadań. Nie przygotowano ani nie wdrożono systemu informatycznego na podstawie którego system jednego okienka miał działać, nie wydano również żadnych rozporządzeń w tej kwestii. Pod koniec roku 2006 przygotowano nowelizację przepisów wprowadzających ustawę o swobodzie działalności gospodarczej dotyczącą wydłużenia ww. okresu vacatio legis na wejście w życie jednego okienka do 1 października 2008 roku. Do tego czasu przedsiębiorcy rejestrują się na starych zasadach, czyli odwiedzają wiele urzędów zaangażowanych w rejestrację działalności gospodarczej.
Jednocześnie od początku 2006 r. w Ministerstwie Gospodarki trwają prace nad nowelizacją ustawy o swobodzie działalności gospodarczej m.in. w kwestii jednego okienka, gdzie proponuje się zmianę koncepcji niewdrożonego jeszcze w życie tego rozwiązania. Między innymi, uruchomienie jednego okienka do rejestracji uzależnia się od powstania innych centralnych systemów informatycznych np. E-PUAP (w gestii MSWIA), co budzi znaczne obawy i wątpliwości przedsiębiorców, czy termin 1 października 2008 r. zostanie dochowany. Prace utknęły na etapie uzgodnień międzyresortowych
Prostsze i lepsze prawo
Popieramy oczywiście wszelkie inicjatywy zmierzające ku stanowieniu lepszego prawa, czy znoszenia barier w prowadzeniu działalności gospodarczej. Niemniej jednak przedsiębiorców martwi jakość działania rządu w tym zakresie. Pomimo istnienia ww. inicjatywy oraz programu reformy regulacji na kolejne lata, zlikwidowano komórkę w RCL odpowiedzialną za ocenę OSR (ocenę skutków regulacji) przygotowywanych przez autorów projektów aktów prawnych. W związku z powyższym jakość tworzony OSR pozostawia wiele do życzenia. Taka komórka odpowiedzialna za jakość ocen skutków regulacji tworzonych przez członków RM miała powstać w Kancelarii RM – co do dnia dzisiejszego nie nastąpiło. Jednocześnie warto zwrócić uwagę również na fakt, iż w ostatnim czasie w MSP powołano kolejny zespół międzyresortowy ds. deregulacji gospodarki, pomimo iż przy MG istnieje Międzyresortowy Zespół do Spraw Nowoczesnych Regulacji Gospodarczych, utworzony w lutym 2006 r. Naszym zdaniem, nie ma zatem żadnego uzasadnienia merytorycznego dla tworzenia nowego zespołu o takich samych kompetencjach. Dublowanie zadań przez różne podmioty nigdy jeszcze nie przyniosło oczekiwanych i zamierzonych efektów.
Pomoc publiczna
Większość pomocy publicznej trafia do dużych przedsiębiorstw (70-80%) oraz do przedsiębiorstw sektora publicznego. Ponadto niekorzystna jest forma pomocy – dominują umorzenia danin na rzecz państwa, a nie pomoc w postaci bezpośredniej. Te okoliczności powodują, iż zmiany dotyczące pomocy publicznej w Polsce należy oceniać jako absolutnie niewystarczające.
Problem pomocy publicznej w Polsce leży bowiem nie w wysokości udzielanej pomocy, ale w jej strukturze oraz w formie jej udzielania. Pomoc publiczna powinna się koncentrować na wspieraniu realizacji celów horyzontalnych. Tymczasem w Polsce pomoc sektorowa (górnictwo, przemysł zbrojeniowy, PKP, etc) stanowi ciągle ok. 40% pomocy publicznej ogółem. Jest to bardzo niekorzystna struktura. W opinii przedsiębiorców pomoc publiczna nie powinna zaburzać warunków konkurencji na rynku, dlatego należy ją świadczyć na rzecz projektów realizujących cele rozwojowe – wspierać rozwój innowacji w przedsiębiorstwach, pomagać w rozwijaniu działalności B R, wspierać rozwój małej i średniej przedsiębiorczości związany z implementacją innowacyjnych rozwiązań, etc.
Co do formy pomocy publicznej wyrażamy pogląd, że wsparcie ze środków publicznych powinno być kierowane do przedsiębiorstw w oparciu o jasne, przejrzyste kryteria. A takie można zastosować przy pomocy bezpośredniej, np. w postaci dotacji. Tymczasem w Polsce większość pomocy to umorzenia podatków i innych danin na rzecz państwa. Nie zapewnia to przejrzystości jej udzielania. Nie jest to również pomoc efektywna, bowiem z definicji nie zostaje ukierunkowana na osiąganie założonych celów.
Infrastruktura i planowanie przestrzenne
Tempo budowy i modernizacji infrastruktury drogowej trudno uznać za zadowalające biorąc pod uwagę powszechne opóźnienia planowanych i zapowiadanych publicznie inwestycji. Ponadto należy zaznaczyć, że licząc na środki pomocowe z UE, polskie władze przeznaczają na rozwój infrastruktury zbyt mało środków krajowych. Biorąc pod uwagę skalę potrzeb, przedsiębiorcy liczyli, że środki z UE pozwolą zwiększyć nakłady na ten cel, a nie będą zastępowały środków krajowych.
W 2006 roku, mimo obietnic, do Sejmu nie wpłynął projekt nowej ustawy o planowaniu przestrzennym. Tymczasem toczą się prace nad odrębną ustawą o lokalizacji obiektów handlowych, mimo, iż takie rozwiązanie narusza spójność planowania przestrzennego. Prace władz samorządowych nad planami przebiegają bardzo wolno. Przedsiębiorcy nie odczuli ułatwień procesu inwestycyjnego
Liberalizacja rynku energii
Przyjęcie przez rząd w grudniu 2006 r ustawy dotyczącej rozwiązania KDT (kontraktów długoterminowych) jedynie otwiera ścieżkę legislacyjną. Rozwiązanie KDT nastąpi - o ile sprawdzą się oczekiwania rządu - dopiero pod koniec 2007 r., to jest ok. pół roku po terminie pełnej liberalizacji rynku zgodnie z wytycznymi UE. Po rozwiązaniu KDT - o ile w wyniku planowanej konsolidacji nie dojdzie do innych niepożądanych w kontekście liberalizacji zaburzeń wolnej konkurencji poprzez wewnętrzne bilansowanie podaży i popytu w nowoutworzonych grupach - można oczekiwać rozwoju hurtowego rynku energii.
Rozwój hurtowego rynku energii nie skutkuje jednak automatycznie obniżką cen energii - szczególnie w kontekście koniecznych inwestycji w sektorze (odtworzenie i modernizacja mocy wytwórczych, dostosowanie do wymogów emisyjnych, rozbudowa infrastruktury). Konsolidacja państwowych wytwórców (ponad 80% mocy w systemie) z definicji nie doprowadzi do liberalizacji na rynku. Kto i czym miałby konkurować w sytuacji, gdy spółki skonsolidowane kontrolują rynek? Rozwiązanie KDT będzie miało wpływ jedynie na obniżenie poziomu opłat przesyłowych i nic więcej.
Działania konsolidacyjne w sektorze elektroenergetycznym uzasadniane są przez rząd potrzebą sfinansowania znacznych inwestycji. Inwestycje można zrealizować jednak również bez konsolidacji, dzięki środkom pozyskanym od inwestorów prywatnych. Byłaby to opcja nie tylko ograniczająca podwyżki cen energii dla odbiorców końcowych, ale również zgodna z ideą liberalizacji rynku. Inwestycje w moce przesyłowe powinien wykonywać niezależny operator, który nie podlega konsolidacji. Natomiast spółka posiadająca majątek tego niezależnego operatora podlega tej konsolidacji, co jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek liberalizacji na rynku.
Wyodrębnienie operatorów systemów dystrybucyjnych ma na celu rozdział dystrybucji (obszar monopolu naturalnego) od obrotu i innych obszarów działalności, w których możliwe jest wykorzystanie mechanizmów rynkowych. Niezależność operatorów systemów dystrybucyjnych od (jednego) operatora systemu przesyłowego nie jest tutaj w ogóle rozpatrywana.
Deklaracja, ze od 1 lipca 2007 zakładane jest pełne wdrożenie zasady TPA (dostępu stron trzecich do systemu dystrybucji), może nie zadowolić UE, ponieważ jest to data końcowa wdrożenia pełnej liberalizacji rynku. Zasada TPA może być stosowana jedynie na rynku, na którym istnieje konkurencja. Tej konkurencji w tej chwili nie ma, tym bardziej nie będzie jej gdy ponad 80% mocy wytwórczych zostanie skonsolidowanych, bo przecież te podmioty ze sobą konkurować nie będą, koncentrując się na gromadzeniu środków na "przeprowadzenie dużych inwestycji skutkujących zwiększeniem mocy przesyłowych i produkcyjnych". Po lipcu 2007 klient będzie miał prawo, z którego nie będzie mógł skorzystać, bo nikt mu nie złoży konkurencyjnej oferty.
Pozapłacowe koszty pracy
Ze szczególnym ubolewaniem konstatujemy, iż w swej odpowiedzi rząd nie podjął nawet próby odniesienia się do jednego z zasadniczych warunków poprawy stanu zatrudnienia, jakim jest wysoki poziom klina podatkowego obciążającego koszty pracy. Zawartą w dokumencie ogólną zapowiedź odsuwania rozwiązań na „kolejne lata” traktujemy jako szczególnie niepokojący mankament polityki gospodarczej i społecznej, zmuszający nas do eksponowania tej kwestii w publicznych stanowiskach naszej Konfederacji i w jej działaniach na forum Unii Europejskiej.
Podzielamy pogląd Komisji, iż słabości polskiej gospodarki dotyczą w pierwszym rzędzie kluczowych czynników strategii lizbońskiej: niskiej innowacyjności, dalece niewystarczającego wykorzystania zasobów pracy, niskiej elastyczności rynków pracy, nadmiernego poziomu wydatków budżetowych skierowanych na transfery socjalne, związanego z tym braku istotnych reform finansów publicznych, deformacji rynku energii, nadal licznych mankamentów stanowionego prawa. Do tych głównie kwestii odnoszą się poniższe uwagi szczegółowe:
Budżet państwa
Deficyt budżetowy obniżył się dzięki wyższej niż oczekiwana dynamice wzrostu gospodarczego czyli z powodów cyklicznych oraz w następstwie wysokiej dyscypliny wydatków, natomiast reformy w tym czasie były jedynie kosmetyczne. W dodatku zostały rozmontowane np. zasady indeksacji rent i emerytur co 2 lata wskaźnikiem cen konsumpcyjnych. Co do kwestii konsolidacji i reformy wydatków publicznych wyrażamy opinię, iż rząd odwraca prawidłową sekwencję kroków: ma zamiar zacząć od obniżek obciążeń podatkowych zamiast zacząć od niezbędnej redukcji wydatków lub silnego ograniczenia ich wzrostu. Priorytetem bowiem powinna być redukcja deficytu sektora finansów publicznych, który sięga prawie 4% PKB w 2006 r. (wliczając koszty reformy systemu emerytalnego), a zapowiedziana w programie konwergencji z listopada 2006 r. jego redukcja do 2,9% PKB w 2009 r. jest nieadekwatna do skali problemu. W okresie korzystnej koniunktury, którą rząd prognozuje na najbliższe lata, dostosowanie fiskalne powinno doprowadzić do zrównoważenia finansów publicznych, więc plan jest mało ambitny. Ministerstwo Finansów wierzy, że Polska „wyrośnie” z deficytu, zakłada więc optymistyczny scenariusz kontynuacji ponad 5-procentowego wzrostu gospodarczego, dzięki czemu zapowiadane obniżki pozapłacowych kosztów pracy i PIT maja zbilansować się z jednoczesnym zbiciem deficytu, ale – naszym zdaniem - ministerstwo powinien cechować większy konserwatyzm w formułowaniu założeń.
Podejmowanie działalności gospodarczej
Rozwiązanie odnośnie jednego okienka do rejestracji działalności gospodarczej zostało wprowadzone do polskiego systemu prawnego już w 2004 r. ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Niestety wraz z przyjęciem ww. ustawy, zaproponowano 2-letni okres vacatio legis na wejście tychże przepisów w życie. Przepisy o jednym okienku do rejestracji zgodnie z pierwotnym brzmieniem przepisów miały wejść w życie 1 stycznia 2007 r. Niestety rząd, odpowiedzialny za wdrożenie ww. przepisów, nie wywiązał się z nałożonych nań zadań. Nie przygotowano ani nie wdrożono systemu informatycznego na podstawie którego system jednego okienka miał działać, nie wydano również żadnych rozporządzeń w tej kwestii. Pod koniec roku 2006 przygotowano nowelizację przepisów wprowadzających ustawę o swobodzie działalności gospodarczej dotyczącą wydłużenia ww. okresu vacatio legis na wejście w życie jednego okienka do 1 października 2008 roku. Do tego czasu przedsiębiorcy rejestrują się na starych zasadach, czyli odwiedzają wiele urzędów zaangażowanych w rejestrację działalności gospodarczej.
Jednocześnie od początku 2006 r. w Ministerstwie Gospodarki trwają prace nad nowelizacją ustawy o swobodzie działalności gospodarczej m.in. w kwestii jednego okienka, gdzie proponuje się zmianę koncepcji niewdrożonego jeszcze w życie tego rozwiązania. Między innymi, uruchomienie jednego okienka do rejestracji uzależnia się od powstania innych centralnych systemów informatycznych np. E-PUAP (w gestii MSWIA), co budzi znaczne obawy i wątpliwości przedsiębiorców, czy termin 1 października 2008 r. zostanie dochowany. Prace utknęły na etapie uzgodnień międzyresortowych
Prostsze i lepsze prawo
Popieramy oczywiście wszelkie inicjatywy zmierzające ku stanowieniu lepszego prawa, czy znoszenia barier w prowadzeniu działalności gospodarczej. Niemniej jednak przedsiębiorców martwi jakość działania rządu w tym zakresie. Pomimo istnienia ww. inicjatywy oraz programu reformy regulacji na kolejne lata, zlikwidowano komórkę w RCL odpowiedzialną za ocenę OSR (ocenę skutków regulacji) przygotowywanych przez autorów projektów aktów prawnych. W związku z powyższym jakość tworzony OSR pozostawia wiele do życzenia. Taka komórka odpowiedzialna za jakość ocen skutków regulacji tworzonych przez członków RM miała powstać w Kancelarii RM – co do dnia dzisiejszego nie nastąpiło. Jednocześnie warto zwrócić uwagę również na fakt, iż w ostatnim czasie w MSP powołano kolejny zespół międzyresortowy ds. deregulacji gospodarki, pomimo iż przy MG istnieje Międzyresortowy Zespół do Spraw Nowoczesnych Regulacji Gospodarczych, utworzony w lutym 2006 r. Naszym zdaniem, nie ma zatem żadnego uzasadnienia merytorycznego dla tworzenia nowego zespołu o takich samych kompetencjach. Dublowanie zadań przez różne podmioty nigdy jeszcze nie przyniosło oczekiwanych i zamierzonych efektów.
Pomoc publiczna
Większość pomocy publicznej trafia do dużych przedsiębiorstw (70-80%) oraz do przedsiębiorstw sektora publicznego. Ponadto niekorzystna jest forma pomocy – dominują umorzenia danin na rzecz państwa, a nie pomoc w postaci bezpośredniej. Te okoliczności powodują, iż zmiany dotyczące pomocy publicznej w Polsce należy oceniać jako absolutnie niewystarczające.
Problem pomocy publicznej w Polsce leży bowiem nie w wysokości udzielanej pomocy, ale w jej strukturze oraz w formie jej udzielania. Pomoc publiczna powinna się koncentrować na wspieraniu realizacji celów horyzontalnych. Tymczasem w Polsce pomoc sektorowa (górnictwo, przemysł zbrojeniowy, PKP, etc) stanowi ciągle ok. 40% pomocy publicznej ogółem. Jest to bardzo niekorzystna struktura. W opinii przedsiębiorców pomoc publiczna nie powinna zaburzać warunków konkurencji na rynku, dlatego należy ją świadczyć na rzecz projektów realizujących cele rozwojowe – wspierać rozwój innowacji w przedsiębiorstwach, pomagać w rozwijaniu działalności B R, wspierać rozwój małej i średniej przedsiębiorczości związany z implementacją innowacyjnych rozwiązań, etc.
Co do formy pomocy publicznej wyrażamy pogląd, że wsparcie ze środków publicznych powinno być kierowane do przedsiębiorstw w oparciu o jasne, przejrzyste kryteria. A takie można zastosować przy pomocy bezpośredniej, np. w postaci dotacji. Tymczasem w Polsce większość pomocy to umorzenia podatków i innych danin na rzecz państwa. Nie zapewnia to przejrzystości jej udzielania. Nie jest to również pomoc efektywna, bowiem z definicji nie zostaje ukierunkowana na osiąganie założonych celów.
Infrastruktura i planowanie przestrzenne
Tempo budowy i modernizacji infrastruktury drogowej trudno uznać za zadowalające biorąc pod uwagę powszechne opóźnienia planowanych i zapowiadanych publicznie inwestycji. Ponadto należy zaznaczyć, że licząc na środki pomocowe z UE, polskie władze przeznaczają na rozwój infrastruktury zbyt mało środków krajowych. Biorąc pod uwagę skalę potrzeb, przedsiębiorcy liczyli, że środki z UE pozwolą zwiększyć nakłady na ten cel, a nie będą zastępowały środków krajowych.
W 2006 roku, mimo obietnic, do Sejmu nie wpłynął projekt nowej ustawy o planowaniu przestrzennym. Tymczasem toczą się prace nad odrębną ustawą o lokalizacji obiektów handlowych, mimo, iż takie rozwiązanie narusza spójność planowania przestrzennego. Prace władz samorządowych nad planami przebiegają bardzo wolno. Przedsiębiorcy nie odczuli ułatwień procesu inwestycyjnego
Liberalizacja rynku energii
Przyjęcie przez rząd w grudniu 2006 r ustawy dotyczącej rozwiązania KDT (kontraktów długoterminowych) jedynie otwiera ścieżkę legislacyjną. Rozwiązanie KDT nastąpi - o ile sprawdzą się oczekiwania rządu - dopiero pod koniec 2007 r., to jest ok. pół roku po terminie pełnej liberalizacji rynku zgodnie z wytycznymi UE. Po rozwiązaniu KDT - o ile w wyniku planowanej konsolidacji nie dojdzie do innych niepożądanych w kontekście liberalizacji zaburzeń wolnej konkurencji poprzez wewnętrzne bilansowanie podaży i popytu w nowoutworzonych grupach - można oczekiwać rozwoju hurtowego rynku energii.
Rozwój hurtowego rynku energii nie skutkuje jednak automatycznie obniżką cen energii - szczególnie w kontekście koniecznych inwestycji w sektorze (odtworzenie i modernizacja mocy wytwórczych, dostosowanie do wymogów emisyjnych, rozbudowa infrastruktury). Konsolidacja państwowych wytwórców (ponad 80% mocy w systemie) z definicji nie doprowadzi do liberalizacji na rynku. Kto i czym miałby konkurować w sytuacji, gdy spółki skonsolidowane kontrolują rynek? Rozwiązanie KDT będzie miało wpływ jedynie na obniżenie poziomu opłat przesyłowych i nic więcej.
Działania konsolidacyjne w sektorze elektroenergetycznym uzasadniane są przez rząd potrzebą sfinansowania znacznych inwestycji. Inwestycje można zrealizować jednak również bez konsolidacji, dzięki środkom pozyskanym od inwestorów prywatnych. Byłaby to opcja nie tylko ograniczająca podwyżki cen energii dla odbiorców końcowych, ale również zgodna z ideą liberalizacji rynku. Inwestycje w moce przesyłowe powinien wykonywać niezależny operator, który nie podlega konsolidacji. Natomiast spółka posiadająca majątek tego niezależnego operatora podlega tej konsolidacji, co jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek liberalizacji na rynku.
Wyodrębnienie operatorów systemów dystrybucyjnych ma na celu rozdział dystrybucji (obszar monopolu naturalnego) od obrotu i innych obszarów działalności, w których możliwe jest wykorzystanie mechanizmów rynkowych. Niezależność operatorów systemów dystrybucyjnych od (jednego) operatora systemu przesyłowego nie jest tutaj w ogóle rozpatrywana.
Deklaracja, ze od 1 lipca 2007 zakładane jest pełne wdrożenie zasady TPA (dostępu stron trzecich do systemu dystrybucji), może nie zadowolić UE, ponieważ jest to data końcowa wdrożenia pełnej liberalizacji rynku. Zasada TPA może być stosowana jedynie na rynku, na którym istnieje konkurencja. Tej konkurencji w tej chwili nie ma, tym bardziej nie będzie jej gdy ponad 80% mocy wytwórczych zostanie skonsolidowanych, bo przecież te podmioty ze sobą konkurować nie będą, koncentrując się na gromadzeniu środków na "przeprowadzenie dużych inwestycji skutkujących zwiększeniem mocy przesyłowych i produkcyjnych". Po lipcu 2007 klient będzie miał prawo, z którego nie będzie mógł skorzystać, bo nikt mu nie złoży konkurencyjnej oferty.
Pozapłacowe koszty pracy
Ze szczególnym ubolewaniem konstatujemy, iż w swej odpowiedzi rząd nie podjął nawet próby odniesienia się do jednego z zasadniczych warunków poprawy stanu zatrudnienia, jakim jest wysoki poziom klina podatkowego obciążającego koszty pracy. Zawartą w dokumencie ogólną zapowiedź odsuwania rozwiązań na „kolejne lata” traktujemy jako szczególnie niepokojący mankament polityki gospodarczej i społecznej, zmuszający nas do eksponowania tej kwestii w publicznych stanowiskach naszej Konfederacji i w jej działaniach na forum Unii Europejskiej.
Podobne artykuły





















