Informacje prasowe
„Charakterystyczny dla grudnia był bardzo wysoki wzrost cen paliw, żywności oraz towarów i usług związanych ze zdrowiem. To, że ceny żywności rosną jest już na stałe wkomponowane we wzrost gospodarczy i wynika po części także ze wzrostu cen paliw. Natomiast na podwyższenie cen paliw składają się dwa czynniki: osłabienie złotego oraz wzrost cen ropy naftowej na rynkach światowych, który jest efektem nie tylko rosnącego popytu, ale także, jeżeli nie przede wszystkim, trudnej sytuacji w cieśninie Ormuzd. Jeśli chodzi o paliwa to w 2012 r. tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać, co przełoży się istotnie na inflację.
Interesująca jest niezwykle wysoka dynamika cen związanych ze zdrowiem. Według danych GUS, to efekt wzrostu cen artykułów farmaceutycznych, które podrożały w grudniu w stosunku do listopada o 1,6%. Wydaje się, że producenci i sprzedawcy leków, a także pacjenci chcieli uchronić się przed niewiadomymi związanymi z wprowadzeniem od 1 stycznia br. ustawy refundacyjnej. Oczywiście wzrost cen nie dotyczył - bo nie mógł - leków refundowanych, ale pacjenci obawiając się problemów zwiększyli popyt także na leki będące w wolnej sprzedaży. To natomiast mogło wpłynąć na podniesienie marż. W latach poprzednich nie obserwowaliśmy w grudniu takiego zjawiska, zatem musiał wystąpić tu jakiś czynnik nadzwyczajny " - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
„Rok 2012 r. będzie dla polskiej gospodarki rokiem trudnym jeśli chodzi o inflację, bo główne czynniki jej wzrostu: żywność i paliwa nie przestaną na nią wpływać. Przekłada się to na inflację bazową, bo podnosi koszty produkcji, a tym samym koszty wszystkich innych cen" - uzupełnia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan





















