Pośrednicy kredytu hipotecznego chcą obniżenia opłaty za nadzór nad rynkiem

• Rząd chce, w związku z pandemią koronawirusa, ulżyć pośrednikom kredytowym m.in. przesuwając termin płatności zaliczki na poczet opłaty za nadzór nad pośrednikami kredytu hipotecznego.
• Zdaniem Konfederacji Lewiatan to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający. Oprócz rozwiązań proponowanych przez rząd niezbędne jest obniżenie stawki opłaty do 0,15%.

 

Wysokość wpłat na pokrycie kosztów nadzoru nad pośrednikami kredytu hipotecznego reguluje rozporządzenie, które właśnie rząd konsultuje z branżą.

- Przychody pośredników kredytu hipotecznego drastycznie spadły, a stawka za nadzór za rok 2020 została podwyższona o 100% i dodatkowo bazą naliczenia opłaty są przychody z tytułu sprzedaży kredytów hipotecznych uzyskanych w roku 2019, który był rekordowym. Obecny poziom stawki jest niedostosowany do negatywnych zmian na rynku, jakie nastąpiły w ostatnim czasie w związku z pandemią COVID-19. Apelujemy więc o jej obniżenie - mówi mec. Adrian Zwoliński, ekspert Konfederacji Lewiatan.

 
Na skutek pandemii COVID-19 sytuacja branży pośrednictwa kredytowego jest najtrudniejsza od października 2008 roku. Klienci rezygnują z kredytów hipotecznych, bo boją się zarażenia wirusem podczas spotkań z ekspertami czy też pracownikami banków. Obawiają się też utraty dochodów (zarówno w przypadku osób pracujących na umowach o pracę, jak i prowadzących działalność gospodarczą). Obserwowany jest znaczny spadek liczby klientów interesujących się kredytami hipotecznymi.

Według danych opublikowanych przez BIK wartość sprzedaży kredytów mieszkaniowych w kwietniu spadła o 23% rok do roku. Jeszcze mocniej obniżyły się przychody pośredników ze sprzedaży produktów gotówkowych, które są uzupełniającymi w dużych sieciach hipotecznych. Według danych BIK sprzedaż kredytów w kwietniu 2020 r. w stosunku do marca spadła o 40%.

Konfederacja Lewiatan